Praca państwowa czy prywatna

  • Jaka posada jest Waszym zdaniem lepsza?
  • W prywatnym pensja i stanowisko zależy od umiejętności
    W państwowym często od znajomości i trochę od umiejętności

    Jeśli nie masz wielkich umiejętności a duże znajomości to idź do państwowego.
    Jeśli masz duże umiejętności a nie masz znajomości to idź do prywatnego.
  • A jeśli ktoś nie ma ani znajomości ani umiejętności?
  • To jak jest pracowity i zna choć trochę język wyjeżdża za granicę :P
  • Niestety tak to jest. Na pracę państwowa nie raz trzeba się uśmiechać a nie jeden to musi się "wżenić" we właściwy ród by ją dostać. To nie jest normalne chyba no nie?
  • Jak nie masz znajomości to do państwowego nie pójdziesz... więc tylko prywatny albo zagranica.
  • Niestety w państwowym (w urzędach) to jest tak że pracuje cała rodzina. W szpitalach też...
  • Niestety obecnie jest tak, że w państwowym zarabia się więcej niż w prywatnym co jest moim zdaniem całkowitym upadkiem kraju.

    Przez długi czas mówiono że nie można zlikwidować urzędników bo oni stracą pracę bo oni są biedni. Czego efektem jest że biedny człowiek w biedronce haruje za 1500 zł by ktoś dodawał 3000 w urzędzie :/
  • To tak jak u mnie w miejscowości była taka sytuacja, że pewien przystojniak ożenił się z grubą brzydula a potem znalazł pracę w spółce skarbu państwa gdzie pracuje jej ojciec... a fajne ciasteczko było :P
  • jak to gadaja na slasku: w państwowym jest płaca a u prywaciaka praca.
  • prywatne to zlodziejstwo, jsw sprywatyzowoli i patrzcie co sie z cenami akcyj stalo!?

    za panstwowego to byla nujlepsza spolka!
  • powiem tak:

    - zarobilem 100 zł danego dnia a mogłem zarobić 200 zl

    czy zarobiłem 100? NIE! Straciłem 100 zł! Dlatego firmy panstwowe traca nasze pianidze placiac wiecej swoim pracownikom niz rynkowa stawka!
  • Coś w tym jest że niektórzy mają w państwowym takie zarobki że hoho a ilość obowiązków żadna. Nie wszyscy jednak mają łatwo. Mój kolega pracuje w ZUS-ie zarabia 1400 netto na rękę a cały dzień przepisuje na komputerze różne wnioski. Moim zdaniem strasznie męcząca praca. Natomiast jego siostra, która jest również zatrudniona w tym ZUS-ie to zarabia ponad 2 razy tyle a siedzi sobie w wygodnym fotelu cały dzień albo i nie bo może sobie chodzić bo ma własny gabinet na górze nie tam gdzie przyjmuje się petentów...
  • zastanawia mnie jedno: w pokoleniu naszych rodzicow jak ktos pracowal w panstwowym to ma teraz nie zla emerutyrure, w prywatnym chyba nikt nie pracowal, choc moj sasiad ktory byl tzw. konikiem mozna powiedziec ze pracowal w prywatnym.... no i on teraz nie ma emerytury dalej musi sprzedawac w kiosku mimo ze ma 70 lat.

    czy w czasach naszej starosci tez tak bedzie ze kto pracowal na panstwowym bedzie mial emeryture?
  • Na panstwowym sa trzynastki, czternastki, barburki i darmowy wegiel (np. gornicy, kolejarze). U prywatnego bywa se dostaje sie koperty do reki...
  • Patrząc po górnictwie to różnica jest bardzo duża. I zarobek w prywatnym mniejszy i brak przywilejów. Koperty do ręki? To chyba dostają w państwowym za przyjęcie do pracy. W prywatnym nigdy!
  • dokladnie tak, zarobki w kompanii weglowej czy jsw to przepasc w stosunku do tego co maja niewolnicy w spolkach...
  • oczywiście że praca państwowa, państwo dba o pracownika, prywaciarz nie...
  • panstwowa to byla dobra w PGR :)
  • Jak ktoś ma znajomości w państwowym to ma pracę dobrze płatną, bez nadgodzin z różnymi przywilejami i bonusami.

    W prywatnym trzeba mieć łeb na karku i być pracowitym żeby zarobić a i to nie zawsze wystarczy bo czasami pracodawca po prostu płaci mało.
  • w prywatnym robi sie na wlasciciela, u panstwowego na prezesa

    co za glupoty ze w panstwowym praca jest po znajomosci. wiadomo ze nikt nie zatrudni goscia z ulicy co nic nie umie zeby nie napsul czegos w firmie. lepiej zatrudnic kogos z rodziny kto sie zna na rzeczy.
  • Prywatne firmy tworzą polskie PKB. Bez nich gospodarka byłaby taka jak w PRL, czyli zdobycie czegokolwiek to byłaby katorga.
  • Niestety jak sie tak patrzy na to co się dzieje w PL to na państwowym płace ciągle rosną a w prywatnym stoją w miejscu albo wciskają umowy o dzieło/zlecenie. Pracodawcom sie nie dziwie bo wiem, że wielu z nich ma kredyty i słabo stoi (znam kilku, który zbankrutowali).

    Niepokoją mnie wieczne podwyżki w różnych urzędach.

    Niestety ta polska gospodarka jest taka, żeby zabrać fryzjerce, zabrać sprzedawczyni żeby dać urzędniczce... która przecież nic nie wytwarza :/
  • Jak ktoś ma możliwość dostania się (czyt. załatwienia pracy) to zdecydowanie firmy państwowe. Oczywiście o ile to jest praca na właściwym lub wyższym stanowisku. Np. wykwalifikowany lekarz nie pójdzie na referenta do urzędu.

    W państwowym prezesi są polityczni i dostają wysokie odprawy. W prywatnym dziś jesteś prezesem jutro Cie kopną w cztery litery i zwolnią jak i ty zwalniałeś innych bo musiałeś.

    W prywatnym firma przynosi straty, jest redukcja zatrudnienia. W państwowym - jak w Kompanii Węglowej - firma przynosi straty są strajki i państwo dopłaca.
  • Na panstwowym rychtyk przyjmuja niekiedy po rodzinie bo trzeba dobrego zaufanego pracownika! Zreszta jak ktos ma 50 osob do wyboru to musi kogos wybrac a wiadomo ze jak łojciec robil w KWK to i syn bedzie robil.
  • Sytuacja z pewnej państwowej firmy:

    Jest biuro w którym 5-ciu pracowników robi teoretycznie to samo. W praktyce:

    3 ciężko pracują
    1 świadczy prywatne usługi na rzecz kierownika tego urzędu, żeby nie musiała pracować
    1 jest z rodziny kierownika i nikt jej nic nie daje do roboty bo się boją...

    W prywatnym tak nie ma, żeby ktoś zatrudnił córkę, syna, szwagra bo jest z jego rodziny. W państwowym tak. Co zresztą widać na przykładzie np. górnictwa. Sami strajkujący mówią "pracujemy tu całą rodziną". W innych branżach tak nie ma, że całe rodziny gdzieś strajkują.
  • W panstwowym tyz teraz nima tak dobre. Wiesz co sie w JSW dzieje? flapsy w biurach zabieraja!
  • To niech idą do prywatnego robić! Krzyżyk na drogę kto z wygodnej posadki państwowej spadnie do prywatnego.
  • ancia24: to co podałaś to przykład podobny jaki znam z pracy w "pewnej państwowej spółce na kolei". Jeden koleś nie pracuje, bo non stop a to konfiguruje telefon szefowi, a to instaluje jakieś programy na PC. Generalnie informatyk z zamiłowania. Wszystko wszystkim zrobi... a szefowi który jest w tym lewy wszystko ustawia.

    Efekt: szef przychodzi do pracy rozwiązywać problemy z komputerem (oczywiście nie są to problemy służbowe!) a ten pracownik naprawia...
  • ja zaryzykuje i idę do prywaciarza, ale muszę mieć jeszcze jeden dokument, a mianowicie potrzebna mi jest licencja na transport. Jak to już będzie to i pracę mam...
  • Na państwowym dużo pracy to tzw. miejsca płacy gdzie sie g robi a duzo zarobi stad duza kasa.

    Natomiast taki np informatyk w ZUS-ie wcale nie zarabia dobrze. Czesto duzo lepiej zarobi w panstwowej firmie. Moj znajomy np tam pracuje jako informatyk i ma nie cale 3000 zl na reke. Czy to duzo? Jego brat z kolei pracuje w prywatnej firmie (tez informatyk) i zarabia 8000 zl na reke.
  • Najlepiej w gornictwie. Tam nie dosc ze emerytura jest w wieku 45 lat to jeszcze placa tzw. odprawy emerytalne. Ludzie zgarniaja po 60000 zl odprawy i jeszcze 4000 zl emerytury...
  • OK, piszecie o górnikach spoko. Tylko tu chodzi o pracę dla normalnych ludzi chyba a nie tzw. święte krowy, które nawet na emeryturę idą przed 50-tka...

Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!